Szukamy dobrych ludzi i organizacji, instytucji, którzy mogli by pomóc Pani Marioli i jej synowi Rafałowi (udostępniony apel za zgodą mamy)
Pewien czas temu zgłosiła się do naszej Fundacji z prośbą o pomoc łodzianka, schorowana 70-kilkulatka, samotnie wychowująca 44-letniego niewidomego, niemówiącego syna z mpd i epilepsją, z którym nie ma kontaktu. Dodatkowo ma wodogłowie i jest półleżący. Pan waży ok. 100 kg, uczęszcza też na zajęcia LDŚ 2-3 razy w tygodniu. To jedyna chwila wytchnienia dla matki, która w tym czasie może udać się na zakupy czy po załatwiać urzędowe sprawy. O ile syn ma zapewnione zwiezienie i odwiezienie z LDŚ, to mama nie ma możliwości wzięcia go na spacer. Mieszkają na 1 piętrze, w bloku z lat ’80 na Retkinii (ul. Janusza Kłusocińskiego) w Łodzi. Mieszkanie jest w pełni dostosowane, ale tylko ono. Nikt nie chce poza godzinami pracy zgodzić się, by okazjonalnie, nawet 1-2 razy w miesiącu wynieść syna i wnieść go z powrotem po kilku godzinach, a godzina 19, to czas, gdy syn już zasypia tuż po podaniu leków. Świeże powietrze wpływa korzystnie na zmniejszenie się częstotliwości ataków epilepsji.
Pomoc może być też w formie zrobienia zakupów, za które Pani zapłaci czy dostarczy np. pisma urzędowe za pełnomocnictwem Pani. Wtedy Pani Mariola pozostanie z synem w domu, by się nim zająć. I NIE CHODZI O WSPARCIE FINANSOWE!
Kontakt w/w sprawie poprzez Fundację „Przekraczać Granice” pod nr. telefonu: 794-516-168.
OKAZUJĄC SERCE OKAZUJESZ CZŁOWIECZEŃSTWO
PS. Jako Fundacja uruchomiliśmy wiele kanałów, by sprawą się zająć, m.in. poleciliśmy SUO – specjalistyczne usługi opiekuńcze, temat jest w toku.